

W takie wieczory jak ten,gdy za oknem szaleje burza,lubię usiąść sobie w bujanym fotelu z mym ulubionym Edgarem Allanem Poe czy też obejrzeć sobie coś Tim'a Burtona,bo tak się składa,że nieco "mroczniejsze" tematyką dzieła są niezwykle bliskie memu sercu:)Podobnie bywa ze strojami,gdybym miała wymienić moje dwa ulubione kolory(choć noszę prawie wszystkie) bez wahania wskazałabym na czerwień i czerń.Za fantastyczne uważam, również inspirowane czasami wiktoriańskimi suknie czy też lekko gotyckie dodatki,które kojarzą mi się niebywale tajemniczo.W dzisiejszym poście prezentuję cd.mych zimowych wyprzedażowych skarbów,a mianowicie butki z Office i trench z fabanami firmy Asos.Na dokładkę chyba moja ulubiona część garderoby, a mianowicie sukienka Love Label w kratę i wiszący zegar,który mam już od 14 lat..Całość zaprezentowana przed bramą cmentarną :) i jedyne czego brakowało to chyba jedynie czarnego kocura i kruka:)..
"Na podłogę cień dziobaty rzuca lampy złota kruż,
Cień, co duszę mą nieszczęsną, jak posępny srogi stróż,
Więzić będzie - zawsze już".
"Kruk"-Edgar Allan Poe
*płaszcz z falbanami-Asos
*brogue lakierki-Office London
*sukienka-bombka-Love Label
*torebka-Sh
*zegar-retro
*camea-Restyle










