

Dlugosci maxi zawsze mi sie podobaly,sa bardzo eleganckie,przepelniona jednak dobrymi radami (ze to absolutnie "nie" fason dla drobnych osob)rzadko po nie siegalam.Przed kilkom dniami,kiedy to, na dobre wkroczylam w 3 dekade swego zywota,pomylalam a co tam i nabylam te oto spodnice,ktorej kolor niezwykle mi sie spodobal i przypomnial o zapomnianej broszce z motywem suchych kwiatow,ktora odcieniem idealnie pasuje do mego nowego nabytku:)
Dodatkowo doswiadczylam, jakze przyjemnie jest,sluchac szelestu lisci zamiatanych ta zamaszyta sukmana,ojoj.Niewazne co by na to powiedzieli wielcy stylisci tego swiata..Ja jestem kontenta.
Zestaw typowo jesienny,buty jak zwykle,nie przeszla mi jak widac milosc do mokasynow,ale chcac byc uczciwa pokazuje to co nosze:)
sweterek-next
spodnica-Topshop
torebka-Primark
broszka-vintage







