





Dziś pragnę przybliżyć sylwetkę mej drogiej Ani-reprezentantki niemieckiej boheme:)stylowej,której gust za każdym razem mnie zachwyca,a dbałość o detale wprawia w podziw... dodam do tego że jest to przemiła,pomocna i inteligentna osoba.Jako iż second handów tu jak na lekarstwo(i do tego drogo:(,więc niemieckie damy muszą się naprawdę nagimnastykować by zdobyć coś szałowego i korzystnego cenowo.Tu przodowniczką jest tytułowa Ania-dzięki,której zgłębiłam tajniki lokalizacji taniej odzieży i sklepów z uroczymi mebelkami z drugiej ręki.Nie będę się rozpisywać o roli babskich przyjaźni w życiu człowieka-każda z nas to wie(moje the best friends zostały w Polsce:(,faktem jest że bardzo się cieszę że udało mi się spotkać tak przemiłe osoby:)które osłodziły mi emigrację kawkami i spacerkami z dziećmi:)tu pozdrawiam Anię:)!bohaterkę posta i Moni:)dwie przeurocze kobitki.
W tę niedzielę odbył się ogromny(1400 straganów z różnościami) Flohmarkt w Westfallenpark(ma on miejsce 3 razy w roku) gdzie wybrałyśmy się z Anią i za niewielkie pieniądze nabyłyśmy wiele wspaniałych rzeczy:)
OTo co udaloo mi się "złowić"
dla domu-cudowna lamka vintage z zatopionymi roślinami,czerwone dzbanuszek i cukiernica oraz retro puzderko i doniczki z fiołkami:)miauuu
dla siebie:(egoizm-ciekawa bransoletka,nitowana portmonetka i Butki-nowe na koreczkowym obcasie w stylu lat 20tych-śliczne za 2 euro-okazja życia:)
-
dla synka do pokoju żyrandol w kształcie dzikiej kaczki z drewna-po prostu jak nowy za 1 ero(koncept na jego pokój to las-więc pasuje idealnie) oraz papuga,która fika koziołki-bardzo pomocna pzry porannej niechęci do mleka:)
I na koniec deser czyli paczka od cioci z Hameryki;)
a mianowicie kupione na Etsy-polecam!! od Crafty Crowe Vintage-jeszcze bardziej polecam:) przepiękne zielone brogue,które dziś przyleciały do mnie zza Oceanu i zawojowały me serce(post z nimi niebawem:)
a co najważniejsze-bardzo opłaca się tam kupować,gdyż dolar stoi słabo,więc drogo nie wychodzi i co najważniejsze na Etsy mają perły retro i vintage!!!! a do tego, gdy rozpakowuje się paczkę i widzi się różowe kokardki i liścik, aż się miło człowiekowi robi w jesienną pluchę:)