piątek, 30 października 2009

Parisienne;)




Kilka razy już mi się przydarzyło,iż będąc za granicą,zanim otworzę usta i przemówię:)z typowo wschodnim akcentem:) jestem brana za Francuzkę lub Czeszkę:)oraz ,iż dzisiejszy ubiór kojarzył mi się nieco francusko, stąd złudna- niestety nazwa posta:)tu ronię łezkę:)Cóż powracam do tematu-oto dziś debiut mają moje new-old butki z Etsy od Crafty Crow Vintage,które przyfruneły do mnie z US i A jak mawiał Borat.Są śliczne,nieco wąskie bo to miało być typowe 37 a okazało się malutkie-nic to dzielnie to znoszę..Do mych ulubionych zaliczyć mogę ,także sweter wiązany na kokardę-zakup z ostatniej zimy,bardzo urokliwy i nieco zmechacony,nad czym ubolewam,ale lenistwo utrudnia mi jego renowację;/Torebkę wylicytował dawno temu na Allegro i przeżywa właśnie swą drugą młodość:)Jako iż, dziś dzień spódnicy tak i jak w skórce,choć wolę midi i bardziej barwne,od czasu do czasu wciskam się w mini..od wielkiego dzwonu:)pozdrawiam z Deutschlandu:P

środa, 28 października 2009

Moon and Moon






Dziś już właściwy post,z mą ukochaną spódnicą w pawie pióra w tle.Pochodzi ona bodajże z 2005 roku i była prezentem od bardzo ważnej dla mnie osoby,co sprawia,że kocham ją jeszcze mocniej.Być może, nie jest to optymalna długość dla niskich osób(na zdjęciach wygląda na dłuższą,ale jest midi)takich jak ja,ale cóż gdybym się miała sugerować wyznacznikami co dobre a co nie, to połowie moich rzeczy mogłabym powiedzieć adieu!Ostatnie zdjęcie pokazuje to cacko w pełnej krasie(plama to wina aparatu:).Zdjęcia zrobione w nietypowym miejscu,ana stacji metra,gdzie ściany przyozdabiają obrazy związane z medycyną i naturą-niesamowite wrażenie(w tzw Klinikviertel)...Kolory są nieco zafałszowane ,gdyż zarówno łaty na torbie pawie pióra we włosach i spódnica to bardziej oceaniczna zieleń niźli niebieski.Torba też staruszka ale bardzo pakowna.Na uwagę zasługuje płaszczyk 3/4 rękaw firmy Only,choć niestety na zdjęciach niewiele go widać.Tytuł posta zaczerpnięty z pięknej piosenki Bat for Lashes,pawie piórka we włosach to kolczyki,zamienione w spineczki.I to by było na tyle:)

spódnica-H&M
płaszcz-Only
buty-Atmosphere
torba-Troll
kolczyki-H&M
spinki-secondhand

wtorek, 27 października 2009

Panna Anna i skarby z pchlego targu









Dziś pragnę przybliżyć sylwetkę mej drogiej Ani-reprezentantki niemieckiej boheme:)stylowej,której gust za każdym razem mnie zachwyca,a dbałość o detale wprawia w podziw... dodam do tego że jest to przemiła,pomocna i inteligentna osoba.Jako iż second handów tu jak na lekarstwo(i do tego drogo:(,więc niemieckie damy muszą się naprawdę nagimnastykować by zdobyć coś szałowego i korzystnego cenowo.Tu przodowniczką jest tytułowa Ania-dzięki,której zgłębiłam tajniki lokalizacji taniej odzieży i sklepów z uroczymi mebelkami z drugiej ręki.Nie będę się rozpisywać o roli babskich przyjaźni w życiu człowieka-każda z nas to wie(moje the best friends zostały w Polsce:(,faktem jest że bardzo się cieszę że udało mi się spotkać tak przemiłe osoby:)które osłodziły mi emigrację kawkami i spacerkami z dziećmi:)tu pozdrawiam Anię:)!bohaterkę posta i Moni:)dwie przeurocze kobitki.

W tę niedzielę odbył się ogromny(1400 straganów z różnościami) Flohmarkt w Westfallenpark(ma on miejsce 3 razy w roku) gdzie wybrałyśmy się z Anią i za niewielkie pieniądze nabyłyśmy wiele wspaniałych rzeczy:)

OTo co udaloo mi się "złowić"

dla domu-cudowna lamka vintage z zatopionymi roślinami,czerwone dzbanuszek i cukiernica oraz retro puzderko i doniczki z fiołkami:)miauuu

dla siebie:(egoizm-ciekawa bransoletka,nitowana portmonetka i Butki-nowe na koreczkowym obcasie w stylu lat 20tych-śliczne za 2 euro-okazja życia:)

-dla synka do pokoju żyrandol w kształcie dzikiej kaczki z drewna-po prostu jak nowy za 1 ero(koncept na jego pokój to las-więc pasuje idealnie) oraz papuga,która fika koziołki-bardzo pomocna pzry porannej niechęci do mleka:)

I na koniec deser czyli paczka od cioci z Hameryki;)

a mianowicie kupione na Etsy-polecam!! od Crafty Crowe Vintage-jeszcze bardziej polecam:) przepiękne zielone brogue,które dziś przyleciały do mnie zza Oceanu i zawojowały me serce(post z nimi niebawem:)
a co najważniejsze-bardzo opłaca się tam kupować,gdyż dolar stoi słabo,więc drogo nie wychodzi i co najważniejsze na Etsy mają perły retro i vintage!!!! a do tego, gdy rozpakowuje się paczkę i widzi się różowe kokardki i liścik, aż się miło człowiekowi robi w jesienną pluchę:)

piątek, 23 października 2009

Jarzębinka



Dziś znów była piękna pogoda..Wybrałam się na spacer z synkiem w tym oto stroju.Poszczególne części są już znane,jedynie buty to nówka sztuka-jako ,iż nie udało mi się kupić sukienki, znalazłam butki brogue See by Chloé mocno przecenione(mam tu super outlet z designerskimi ubraniami-zazwyczaj drogie,ale można cośik upolować:).Ten post króciutki,gdyż znów jestem w biegu:)

*trench z fabankami-Asos
*sukienka-zara
*brązowe brogue-See by Chloé
*bluzka -Troll
*torebka gobelin z tygrysem-z Szafa.pl-bardzo owocna wymiana:)

środa, 21 października 2009

Cosy..czyli przytulnie





Tak to jest jesienią ,że chce się człowiekowi wtulać w miękkie tkaniny,słuchać nastrojowej muzyki i pić grzane winko:)plus książka lub dobry film jako dopełnienie nieco sentymentalnego nastroju:)Ja osobiście lubię jesień-może dlatego,że się wtedy urodziłam i jeśli wierzyć gwiazdom Skorpiony ciągnie do mrocznych i melancholijnych klimatów.W dzisiejszym poście przedstawiam sweter kupiony zupełnie przypadkowo w jakimś tanim sklepie jako końcówka kolekcji..XXXX za całe 11zł..bardzo przytulny,a że lubię motywy leśne więc i ten "dziwny nieco"jelonek przypadł mi do gustu.

Sukienka-Pull&Bear
Sweter-Top Secret
kozaczki-Bellissimo
torba XXL Flohmarkt-do odsprzedania jeśli komuś wpadnie w oko:)

niedziela, 18 października 2009

Alice in Wonderland




Zdjęcia pochodzą z wczorajszego spaceru,podczas którego to, poczułam się jak tytułowa Alicja,która znalazła się po drugiej stronie lustra.. gdy w Polsce panuje prawie sroga zima, tu można spotkać całkiem wiosenne obrazki-tak jak ten uroczy krzewik.Ogólnie pogoda dopisuje.Ponadto z utęsknieniem czekam na dzieło Tima Burtona(notabene mego ulubionego reżysera),gdzie zagra niezmiennie fascynujący J.Depp i niezwykła Helena Boham Carter-tak więc Alicja w Krainie Czarów w burtonowskim ujęciu będzie z całą pewnością "ucztą dla oczu":)-premiera marzec 2010..
Me ubranko zaś bardzo skromne,ale za to wygodne..Stylistyka monochromatyczna-srebro,czerń i biel..Płaszczyk zasługuje z pewnością na uwagę:)poza tym normalnie,a i broszka ptaszek-bez tego nie było by birds closet;P

trench-Vero Moda
spódniczka a la lata 50te-vintage
pikowan torebka-Troll
t-bary-New Look
broszka ptaszek-DIY

czwartek, 15 października 2009

Horse and I





Tytuł posta zaczerpnięty z piosenki Bat For Lashes(polecam!!!)a i stylistyka wpasowująca się dobrze w klimaty panny Khan.
Przedstawiam pełna zapału, mój nowy nabytek rodem z Zary a mianowicie cardigano-płaszczyk,przypominający mi nieco wzory,które można napotkać w wigwamach indiańskich,tak to już jest że gdy nadchodzi jesień lubię przyodziewać się w miękkie tkaniny i wpasowywać kolorami w tło jakie tworzy natura..Broszkę konika miałam przypiętą do swetra,lecz mój synek ją zerwał i bawił się,dzięki czemu mogłam spokojnie zrobić "przymierzalniane" zdjęcia.Doszły mnie słuchy, iż w kochanej ojczyźnie śnieg i zawieja,a tu od dziś piękna złocisto-ruda jesień.No już kończę,dodam tylko iż na nogach mam naj"karmelkowe" sashki z Zary(kocham je, lecz sprawiły ,iż do końca miesiąca,jestem bankrutem-wszytko przez Euro,nie jestem przyzwyczajona i jak widzę 79 eu to mi się wydaje,ze to 79zł.Ostatni raz dałam się nabrać:/samej sobie:) baj baj

wtorek, 13 października 2009

Vintage Roses




Z czystym sumieniem mogę przyznać,iż ten oto long cardigan należy do mych najbarwniejszych i ulubieńszych ubrań.Jest unikatowy i jedyny w swoim rodzaju.Szczególnie jest bliski memu sercu,gdyż przypomina mi o Krakowie i pożegnaniach..Kupiłam go w second handzie na Kalwaryjskiej(gdzie całe lata mieszkałam),dzień przed odlotem do Niemiec,miało być to M:)ale jak wiadomo Vintage M to nic innego jak nasze XL:)czasami,więc zaprzyjaźniona Pani krawcowa z Matecznego zrobiła mi z niego exsresowo S i polecieliśmy razem już w nieznane.Spodobał się i tu,gdyż bardzo dużo nimieckich białogłów pytało mnie o jego pochodzenie:)a a propos pochodzenia to jeśli wierzyć metce jest z Islandii..co czyni go w moich oczach jeszcze bardziej naj:).
Co do reszty to te oto kozaczki z Ryłko to ma ex-wielka miłość i jednocześnie najdroższe moje buty,by je kupić zapożyczyłam się u mej przyjaciółki Marty-przesyłam pozdrowienia:) w 2008(maju bodajże)są bardzo wygodne,więc warto było

ps-Co do zdjęcia to to czerwone auto,nie było zamierzone(bardzo mnie tu drażni)..ale to jedyne sensowne zdjęcie bo na innych wyglądałam jak upiór;P,

niedziela, 11 października 2009

Jesień i karmelek








Jako iż pogoda sprzyja melancholii,a ja zapałałam wielką chęcią poznania swej nowej okolicy,wybrałam się na spacer do Ostparku..i spotkała mnie tam niespodzianka,otóż miejsce to..bardzo magiczne jest jednocześnie parkiem i cmentarzem.Niesamowita panuje tam aura,piękne,ciche miejsce,pełne niesamowitego spokoju.Miejsce gdzie można zastanowić się nad sensem,pokontemplować,inny świat w centrum metropolii.No cóż jesień nastraja mnie sentymentalnie.Aby poprawić sobie nastrój i przegnać dżdżystą pogodę postanowiłam przywdziać mój karmelkowy trench ,nowo zakupione na salu buty i me bardzo lubiane szerokie kraciaste spodnie:)Udało się..przestało padać.

*bluzka z kryzą-Sh
*trench-Topshop
*szerokie szwedy w kratę-Next
*butki-Deichmann
torba-H&M

wtorek, 6 października 2009

Makowa panienka i drewniany kogucik






Dziś spotkała mnie zabawna sytuacja,będąc w mieście ujrzałam ten oto plakat-reklamujący nową książkę niemieckiej pisarki..a ubrana byłam tak jak pokazuje 1 zdjęcie..śmieszny zbieg okoliczności..A wracając do rzeczywistości-pogoda niestety nie dopisywała i padał deszcz,stąd marna jakość zdjęć..oj gdzie ta polska złota jesień-jak ja za nią tęsknie:)Czekam więc na poprawę aury i aby podreperować sobie nastrój postawiłam na czerwień i wybrałam się z koleżanką i dziećmi do vintage shopu(całkiem fajnego tym razem z meblami)tak więc dzień suma sumarum był miły..
Jako dodatek pierwsza z serii broszek-zwierzaków DIY a mianowicie czerwony kogutek:)

A oto mój zestaw a'la "makowa panienka"

*kurtka w kratę Asos-12 funtów na salu uk
*sukienka a'la kwiatek -Zara
*broszka kogutek-DIY
*brogue-Topshop
*torebeczka plecionka-Vintage

czwartek, 1 października 2009

Koty i krata.....







Dzisiejszy post z archiwum,gdyż męczę się zaprowadzaniem ładu w mym nowych mieszkaniu i nie mam na nic czasu..a do tego jeszcze maluszek,więc by nie zaniedbywać bloga,postanowiłam odświeżyć coś odrobinkę starszego ale nadal bardzo lubianego,choć przyznam się ,że róż nie należy do moich faworytów,jeśli chodzi o kolory,ale ten płaszczyk jest bardzo przyzwoity i polubiłam go zwłaszcza że kosztował tylko 9 euro na salu,więc można go nazwać okazją;).Za to torba to moja ulubiona rzecz,jest dość duża ,ładnie wykonana..a najważniejsze z kotami..mymi ukochanymi zwierzętami(zdobycz z SH-była całkiem nowa a na dodatek od Burberry,mam ją już kilka lat i kocham nieprzerwanie-to mój talizman:)kończę więc i wracam do mopa;)i podłóg...ufff

płaszcz-C&A
torba-Thomas Burberry
baleriny-Atmosphere