piątek, 29 sierpnia 2014

this and that



Witajcie:)
Dzis nietypowy ,dla tego bloga,post o tematyce mieszanej. Jestem od 3 tygodni w domu i jestem bardzo szczesliwa!!Nie chce sie rozpisywac, bo kazdy pewnie zna to uczucie powrotu do korzeni,milych wspomnien, gdzie mozna czuc sie swobodnie i bezpiecznie:)..
Co do zdjec:w  Niemczech 1) moj ulubiony finski kubek, 2) osiolek Pedro (nazwany tak przez mojego synka)-straznik mojego domu, 3) moja najnowsza zdobycz-przepiekny, stary szwedzki fotel bujany, 4) ulubiony maly mebel-szafka z lat 40 tych, ozdobiona kwiatami, pochodzaca ponoc ze starej apteki , 5) kuchenne duperelki retro:mala maszyna do szycia i uocza szafka na przyprawy, 6) stara niemiecka gra w "kotka i mysze":), z drogi:  7) niektore z plyt na 1200km : Julia&Angus Stone, Miss Ly.L. i moj ukochany zespol: Little Dragon (posiadam wszystkie plyty!) 8) wszytkie drogi prowadza do domu :), 9) ostrowieckie ptaki, 10) odwaga gora!, 11) ptako-lampki przy moim rodzinnym domu, 12) jedna z wielu wycieczek z moim synem , tu do Muzeum Zabawek w Kielcach:)..pozdrowionka

Do Cynamoony -ja rowniez chcialabym poznac Cie osobiscie,moze kiedys nam sie uda:)

11 komentarzy:

  1. Rude włosy!:D
    Podobają mi się te kawałki Twojej rzeczywistości, widać w nich to co i w Twoim stylu ubierania, upodobanie do pięknych rzeczy z duszą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oooo.., Ostrowiec, Kielce, czyżbyś pochodziła ze świętokrzyskiego? Z Twoich wcześniejszych wpisów obstawiałam Kraków. W takim razie serdeczne pozdrowienia od stałej czytaczki ze świętokrzyskiego ;)
    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  3. Wracaj do Polski! Wtedy te wszystkie magiczne miejsca i momenty będziesz miała zawsze obok siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne mebelki:)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowne fragmenty rzeczywistości zaklęte w fotografii

    OdpowiedzUsuń
  6. Włosy, chcemy włosów!!!!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ja lubię takie posty! I czekam na kolejne podobne u Ciebie:)
    Jeśli chodzi o wyjazdy do domu, to wiem jak cudowna może być taka wyprawa. Ja mieszkam od domu zaledwie 450 kilometrów, a nie 1200 jak Ty, ale również pojawiam się w domu raz na jakiś czas i celebruje te chwile jak tylko mogę:)
    Ściskam
    Agata:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Liczę na to, należy ku temu zmierzać ;)
    Cudowne skarby, nie ma siły aby rzeczy były bezwartościowe, w nich jest zakleta jakaś bajka...może nie zabierzemy ich na tamten świat, ale co nasycimy wyobraźnię, to nasze...a wyobraźnia nas wzbogaca, uwrażliwia, wpływa na nasze przeżywanie życia..

    OdpowiedzUsuń