niedziela, 17 listopada 2013

Łańcuszek sympatii od Panny Lili







Droga Panno Lilu uprzejmie i serdecznie dziekuje za zaproszenie mnie do tej zacnej zabawy:)


Dlaczego założyłaś bloga i nadal go prowadzisz (lub chwilowo przerwałaś, jest tu taka jedna, która powinna bezzwłocznie do blogowania wrócić;)?

Kiedy powstawal moj blog,znajdowalam sie w bardzo trudnym momencie mojego zycia.To byl czas raosci pomieszanej ze smutkiem, leku dotyczacego przyszlosci i zwatpienia.Owa strona byla oderwaniem od ciezkiej rzeczywistosci i stworzenia sobie bytu rownoleglego,gdzie wszystko jest wesole ,kolorowe i nieskomplikowane.Pomoglo.Sytuacja sie ustabilizowala a blog przetrwal.


Jakie były Twoje założenia na początku blogowej działaności, co chciałaś osiągnąć i jaki kształt mu nadać?

Chcialam sie podzielic swoja estetyka,ubranie to dla mnie tez komunikat,sposob porozumiewania sie z otoczeniem,pewnie i tez samodowartosciowanie sie (bylabym hipokrytka,jesli pominelabym narcystyczna strone blogowania:).Birds Closet pokazuje,w jakims tam procencie,kim jestem:)

Co dziś byś zmieniła w swoim blogu?

Planuje pokazywac troche insiracji,stylu moich przyjaciol/znajomych i chcialabym zalozyc sklep wirtualny,taki,gdzie mozna klinkac-profesjonalnie:) etc:) i cos zakupic.Mam interesujaca kolekcje,nietypowach ubran ,niektore z nich potrzebuja nowej wlascicielki.

Czy masz jakieś wyzwanie związane z blogiem? Jakie?

Wyzwaniem jest stworzenie kazdego posta:)

Jak widzisz swój blog za 10 lat?

Ojejku:)...Jesli przetwa,to pewnie stanie sie jakims bardziej lifestylowym blogiem o inspiracjach i frustracjach 40 latki:))

Czy chciałabyś prowadzić blog tylko do jakiegoś momentu życia czy też już nie wyobrażasz sobie życia bez bloga?;)

Hmm.Niczego nie zakladam.Mialam juz wiele kryzysow,kiedy nie wiedzialam co pokazywac lub pisac.

Podaj link do Twojego własnego ulubionego wpisu.

Podam dwa ulubione:


Dlaczego jest on Twoim ulubionym?.

1-to moj ulubiony zestaw,nadal bym sie tak ubrala:)

2-Drugi zas post, jest o wiele wazniejszy,bo ma wartosc sentymentalna.Pochodze z Ostrowca Sw, w wojewodztwie swetokrzyskim.Jestem dziewczyna z malego miasta,tam jest moje serce ,bliscy mi ludzie i miejsca. Mimo iz, od ponad 12 lat nie mieszkam tam na stale to jest to jednak moje miejsce na ziemi i tu  spoczna moje kosci.W tymze miescie mieszka moja najlepsza przyjaciolka „od serca“ Sylwia, przezylam moja wileka milosc i tam miesci sie moj rodzinny dom.Wyjezdzam by wracac:).

Jakiego typu blogi odwiedzasz i co w nich cenisz?

Lubie autentycznosc i blogi na ktorych mozna zobaczyc czlowieka z jego osobowoscia,kogos z kogo emanuje jakas magiczna aura,prawdziwosc, urok osobisty,czar..Nigdy nie kierowalam sie w doborze moich „fascynacji“ popularnoscia danej strony czy wlasnym interesem (ty mi lika i ja tobie;),jak mnie ktos zauroczy, to odwiedzam wiernie:).

Czy jakiś blog był bezpośrednią inspiracją do założenia swojego? Jeśli tak to jaki?:)

Z cala pewnoscia,ale nie pamietam jaki..Chyba byl to szwedzi blog,ktory juz nie istnieje.Do tej pory inspiruje sie roznami ludzmi w rzeczywistym i wirtualnym swiecie..

Jaką książke poleciłabyś na długie jesienne i zimowe wieczory? (okazji do zadania takiego pytania nie można nie wykorzystać w perspektywie ponurych jesienno-zimowych wieczorów;)

O chetnie!!Jestem maniakiem szwedzkich kryminalow i klasyki grozy.Polecam niezastapionego Egdara Allana Poe i Lovecrafta- na wywolanie ciarek na plecach oraz Szwedow:Pania C.Läckberg i Pana Edwardsona, by wgebic sie w swiat tajemnic i zagadek z przeszlosci.Obecnie czytam „Latarnika“.

Pytania i wytypowane osoby podam w nastepnym poscie:)



Bonus: Moje male obsesje:
moj synek i jego sztuka:),owoce granatu (codziennie zjadam)
,porcelana z sosnowymi motywami,biala herbata i moj kot (tu jeszcze maly i potem duzy). Pozdrowienia od Pana Angusa:).

26 komentarzy:

  1. przesłodki kotek
    http://labelsout-lifedesigners.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mały Filipek jest przeuroczy!!! Już nie mogę się doczekać kiedy moja Zosia uraczy mnie takimi pięknymi rysunkami!!! Pozdrawiam serdecznie Ruda ze świętokrzyskiego :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziekuje:) Filipek sie ucieszyl, ze pochwalilas jego tworczosc:) Na tym zdjeciu mial okolo 3,5 roku.Teraz ma 5,5 i jest "cool chlopakiem":)-jak sam mawia.pozdrawiam WAs i Zosie

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny post,cudny synek i kocur:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pamiętam, jak trafiłam tu po raz pierwszy. Cieszę się, że nadal jesteś tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje:) Ja rowniez sie ciesze,ze Twoj blog nadal zachwyca oko:)

      Usuń
  6. Aga, jestes niesamowita, nawet w takim poscie, jak lancuszek, potrafisz stworzyc swoj niepowtarzalny klimat! Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje kochana,mode juz teraz zdradzic,ze jestes wytypowana do tego Lancuszka:)

      Usuń
  7. Mój synek nie lubi rysować i nie mogę mieć kota...miło mi popatrzeć na takie cudowności u Ciebie:)
    Też uwielbiam literaturę grozy, szczególnie kiedy akcja umiejscowiona jest w okolicach XIX wieku, ale Lovecrafta to męczyłam, jakoś nie mogłam przebrnąć, przeczytałam bo uznałam, że jako miłośnik takiej literatury muszę go poznać:)
    Nie korespondowałaś kiedyś (za czasów papierowych listów) z niejaką dziewczyną o pseudonimie Kwiatek?:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Cynamonko:) Moj syn tez mial faze nie-rysowania,moze u Twojego tez tak bedzie.Przy tak uzdolnionej artystycznie mamie i dziecko musi miec talent:) Co do Kwiatka,niestety nie mialam przyjemnosci jej poznac ani korespondowac,ale moze nic stracomego:)pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. To ja dziękuję za to, że chciałaś wziąć udział w zabawie:) Już się cieszę na ten sklepik, bo z Twoich kolekcji większość rzeczy z chęcią przeniosłabym do swojej szafy i kuferków biżuteryjnych:) Niesamowita jest ta porcelana z motywem sosnowym, niespotykana. Ja mam ostatnio obsesję na punkcie porcelany we wzory, w których przeplata się kolor złoty i maryjny błękit, a już zupełną miłością darzę porcelanę malowaną na złoto wewnątrz naczynia.
    Z kryminałów czytałam chyba tylko Krajewskiego książki o niemieckim Wrocławiu i "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator, więc jest to gatunek prawie zupełnie przeze mnie niepoznany, chyba czas to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Milo mi to slyszec i widze,ze i ja musze nadrobic braki czytelnicze:)buziaki

      Usuń
  9. Jestem tu pierwszy raz i trafilam od razu na post, w ktorym moge Cie "poznac". Super, bo lubie wiedziec, kogo bede odwiedzac..;))
    Jestes oryginalna w ubiorze i charakterze. To lubie.
    Pozdrawiam Ciebie, Syna-Artyste i Kociego Przystojniaka. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Aniu,milo mi,ze tu trafilas:) Pozdrowienia od syna i kocura .No i naturalnie ja przesylam pozytywna energie:)

      Usuń
  10. Pamiętam jak trafiłam na ten Twój post> http://birdscloset.blogspot.se/2009/09/polonia-au-revoir.html i zakochałam się po uszy :-.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wzajemnoscia droga Dano:)Twoj blog jest magiczny,dla mnie niezapomnianym postem,jest ten z waszymi zdjeciami slubnymi <3

      Usuń
  11. Jesteś taka... niesamowita! Pięknie opisana cząstka Ciebie, świetne zdjęcia, cudowne rysunki, kot - brak mi słów. Jak ja się cieszę, że jesteś. Dziękuję za każdy wpis, za czas, który poświęcasz na pisanie bloga, za każdy pomysł, który mi daje bardzo dużo radości, samo czekanie jest czymś wyjątkowym. Pozdrawiam Sylwia z Łodzi

    OdpowiedzUsuń
  12. Droga Sylwio:)Piekny wpis,dziekuje Ci serdecznie za dobre slowa.serdecznie Cie pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  13. miło mi Cię bliżej poznać... dziecięce rysunki, kot w torebce i granaty - lubię absolutnie wszystko
    Twój blog jak i sama Ty to kopalnia cudnych inspiracji i mistrzowskich zestawień
    serdecznie pozdrawiam i mam nadzieję, że zawsze będzie Ci się chciało dzielić swoimi pomysłami w tym wirtualnym świecie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale śliczny kiciuś. To zdjęcie w torbie przeurocze :-)

    OdpowiedzUsuń