niedziela, 27 lutego 2011

My green bathroom











Kolejna seria migawek z mego domostwa,tym razem miejsce relaksu i królestwo każdej Pańci czyli łaźnia.Moja utrzymana jest w zielonym i białym kolorze,bo muszę dodać,że każde pomieszczenie w mym mieszkaniu,jest w innej palecie kolorystycznej.Wszystko powstało na zasadzie improwizacji.Niektóre sprzęty weń miały pierwotnie inne zastosowanie,tak jak ta budka-karmnik dla ptaków,która posłużyła mi za szafkę:P etc..długo by tu pisać.
Planuję poświęcić kiedyś post jedynie kosmetykom,które lubię,ale dziś na to nie pora.Na zakończenie jednak przyznam się do małego bzika,który od jakiegoś czasu u siebie zdiagnozowałam.Otóż jestem uzależniona i zauroczona kosmetykami na bazie białej lub zielonej herbaty,jak coś takiego widzę,to puls mi skacze.Ponadto lubię szalenie opakowania i etykiety stylizowane na "starodawne".Mają jakiś urokliwy czar dla mnie.

Na tym kończę tę arcy mądrą notatkę i pozdrawiam:)

sobota, 19 lutego 2011

Old house










Stare domy mają swoją magię i swoje tajemnice,ja mieszkam nieopodal takiego jednego i nieustannie mnie on fascynuje.Nie znam jego historii,ale doskonale posłużył mi za tło tych oto zdjęć.Cienka kurtczyna,którą mam na grzbiecie to nie pomyłka,w zeszłą niedziele było tu 15 stopni na plusie (dziś niestety już tylko 3,ale to luty więc nie ma powodów do narzekań).W tym zestawie jeśli chodzi o desenie i dodatki wiele się dzieje,choć trzeba go jednak rozdzielać na bez i z kurtką,wtedy nie ma nadmiaru.Paleta barw iście wiosenna,bo jest delikatna pistacja, inne odcienie zielonego i delikatne pastele.No i ptaszki...,których trelami mogę się delektować ostatnio z okna..Oj wiosna już tuż tuż..

Miłego weekendu

kurtka-Topshop -E bay uk
buty-Pinnaple London
broszka z ptakiem-six
cardigan z ptakami-H&M(prezent:))
torba- Vintage
spodnie-Primark
pierścionek-six

czwartek, 17 lutego 2011

My magic kitchen part 1.








Zgodnie z obietnicą pokazywać będę Birds Closet od kulis.Dziś drobna część mojej kuchni,gdzie wiele się dzieje (jak pewnie widać,nie wyglądam na niejadka i odkąd zostałam mamą,nawet lubię gotować,co kiedyś wydawało mi się kosmosem i abstraktem). Króluje w niej czerwony i leśno-bajkowe motywy,dlatego jest przytulna i ludzie dobrze się tu czują.Dodam do tego,że wszystko było robione na zasadzie improwizacji i niewielkich nakładów finansowych,dzięki temu i przytarganych akcesoriów z Flohmarktu powstało idealne mieszkanie najmłodszej seniorki w Dortmundzie:)A serio,kuchnia to serce domu,powinno być przyjazne,przynajmniej taką zasadę ja wyznaję.Moja jest dość przestrzenna,dlatego zaprezentowane na zdjęciach akcesoria nie tworzą mega kiczu,tylko całkiem harmonijnie ze sobą współgrają w różnych kątkach i zakątkach.

Pozdrawiam i zapraszam:)

Agnieszka

środa, 9 lutego 2011

Aleja




Postanowiłam powoli wcielać mój plan-zmian w życie i od następnego tygodnia,jeśli konsekwencja pozwoli,będę zamieszczać posty mieszane,we środy cosik z życia,a w piątki ubraniowe,by blog nie stracił swojej pierwotnej formy.Tak się nad tym zastanawiałam i wymyśliłam;) (oraz zmałpowałam z blogów z US i A,jak mawiał Borat),że działy dotyczące życia będą różne czyli między innymi *moja hacienda (zdziwicie się,ile u mnie ptactwa,dzięki Bogu nie takiego wypchanego),*indywidualny styl mych przyjaciół..(ale to okrasiłam w słowa,po naszemu więc jak się kto nosi:),jak wspomniałam w poście poprzednim,*co mnie zachwyca,*może moje miasto..hmmm a na pewno moja szafa w zbliżeniu.
To tyle przynudzania...

Zdjęcie zostało zrobione wczoraj,tu na niemieckich Ziemiach jest ostatnie dni całkiem ciepło i słonecznie.Co zaś się tyczy ubrań,to jak zwykle króluje czerwień,nowością jest tunika z tancerzami baletowymi oraz vintage torba (która wydziela woń piwnicznego spa dla szczurów:)z powodu długiego leżakowania w Kellerze u babci Brunhildy X ,która na Flohmarkcie nabrała mnie,zapewniając że cudo to było cały czas w domu.

Cóż mądrzejsza o nowe doświadczenia,muszę tej uroczej sakiewce powiedzieć -Adieu...

W związku z natychmiastową odezwą w sprawie torebki,ogłaszam,że chętnie ją komuś podaruję (nowa Pani musi pokryć tylko koszty wysyłki z Niemiec,ok 4 Euro sądzę).Jako iż jest już kilka chętnych,proponuję mały konkursik:)Na maila poproszę o stylizację zainspirowaną dowolną bajką i za tydzień torebka plus gratis z ptasiej szafy znajdą nową właścicielkę.

Miłego Tygodnia:)

beret-po mamie
tunika-TXmaxx
marynarka-troll
spódnica-Zara %
buty-vintage
torba-babcia Brunhilda x-podstępna Germanka:)))Liebe Grusse!he he

czwartek, 3 lutego 2011

Changes






Szykują się zmiany w mym skromnym przybytku,gdyż wciąż szukam idealnej dla siebie estetycznej formy bloga,dlatego chciałabym do niego wprowadzić mały pierwiastek osobisty,a mianowicie nie tylko publikować posty o modzie,ale także trochę z mego życia,jak sobie mieszkam i co mnie w danym momencie zachwyca..etc.No cóż zobaczymy co z tego będzie..

Zestaw
złote brogue-uk
płaszcz Anastasia uk
cardi-H&M
spodnie-Atmo
teczka-vintage
rowerek i pas-vintage