poniedziałek, 26 lipca 2010

Ahoj Blogu:)Sto lat..




Dziś mój blog kończy roczek,dokładnie 12 miesięcy o tej porze zabrałam się do pierwszego wpisu,nieudolnego zresztą niezwykle..:)Mimo to sprawiało mi to i nadal sprawia mnóstwo radości i naturalnie dziękuję wszystkim,którzy mojego bloga lubią i odwiedzają..:))
Otóż ostatnie 3 dni spędziłam przecudownie na Reggae Festivalu w Mullheim an der Ruhr,gdzie poza boską muzyką,namiotami ze znajomymi i przepyszną kuchnią afrykańską,dotarły do nas bardzo przykre wieści z sąsiadującego z nami Duisburga,gdzie w wyniku ataku paniki na Love Parade,wiele osób straciło życie i zdrowie..chciałam tylko o tym wspomnieć i symbolicznie uczcić ofiary tej tragedii.Zwłaszcza,że sama bywałam na wielu festiwalach i koncertach i teoretycznie mogło się to wydarzyć wszędzie...To bardzo,bardzo smutne.Tak więc,mój nastój jest "słodko-gorzki".Jako iż,sama 2 miesiące temu straciłam bardzo bliską mi osobę,rozumiem co czują rodziny.Tak więc mimo iż, może zabrzmi to trywialnie zacytuję księdza Twardowskiego-"Śpieszmy się kochać ludzi"..

Wspomnę, tylko krótko o tym co mam na grzbiecie.Mój jubileuszowy strój składa się:)z uroczego sweterka marynarskiego(nabytego całkiem niedawno w amoku),białych butków plecionek,przepięknej urody bluzeczki z ciuszka w Ostrowcu Św.,pierścionka w kwiaty i naszyjnika z konikiem na biegunach czyli jednym słowem look a'la dzidzia piernik;)

sweter-Zara
bluzka -retro
buty-Betty Blue Uk
pierścionek i naszyjnik-C&A

wtorek, 20 lipca 2010

Rowerowy zawrót głowy



I jak zwykle z czystego lenistwa nie udało mi się "opracować" obiecanej relacji Open'er..cóż może jednak wena twórcza powróci..Ale w dzisiejszym poście nie chcę się nad niczym rozwodzić ani mądrować,chcę jedynie przedstawić szmatki w których ze znaną już Domi byłyśmy na 1 dniu festiwalu,wszystko utrzymane było w czerwonej tonacji,a motywem przewodnim był rowerek:), o którym to pisałam, iż zaprząta mój umysł tego lata.Ogarnia mnie lekki smutek,iż muszę już wracać na niemieckie ziemie,ale cóż taki jest los tułacza..Polska <3 love..pozdrawiam:)

JA
bluzka z żabotem-NY Laundry
rowerek broszka-Pchli Targ
muchomorki-kolczyki-C&A
torba-retro
szorty-zara

Domi
tunika z rowerek(boska)-Straivarius%
opaska-H&M
torba-vintage

niedziela, 11 lipca 2010

Baletnica




Open'er,open'er i po open'erze,bardzo się cieszę,że udało mi się w tym roku być i widzieć na żywo Empire of the sun,Mando Diao,The Hives,Kasabian,Kalxons itd i jak dla mnie the best Die Antwoord-love:)ale o tym w następnym poście.Jako iż,festival nie był jedynym powodem dla którego przybyłam do 3miasta,nie nie..najważniejszym bowiem było spotkanie z mą "the best"przyjaciółką ze studiów Domi-Enter the ninja;)R.,która to zamieszkuje w Sopocie,tak więc dzisiejszy wpis dotyczy naszych ciuszków;)z wieczoru w Kińskim i 69(tu pozdrawiam serdecznie Kasię i Partyka T.:)-bardzo barwne i sympatyczne osóbki:).Z mą drogą Dominiką widujemy się niezwykle rzadko,z racji dzielących nas odległości,ale kiedy się już spotkamy to iskry lecą,gdyż jak ktoś z naszych znajomych trafnie ujął-jesteśmy jak "propan i butan" w duecie.Cóż tak też było i tym razem-przesyłam ci serdeczne uściski ty szalony kocurze!!:)..
Co zaś się tyczy odzienia to ja mam na swym grzbiecie-nowy t-shirt z baleriną i buty brogue w konstelacji kolorów,jakich brakowało mi w kolekcji,kurtka znana,spódnica powstała na "potrzebę chwili"z t-shirtu i gotowe.Dominika zaś w tonacji czarno-biało-brąz..myślę że uroczo się prezentowała.Dodaję,że zdjęcia powstały na początku wieczoru,gdyż chyba nigdy nie pokusiłabym się na zdjęcia before-after;)he he

Miłego Tygodnia!

Ja:
t-shirt-Stradivarius
kurtka-H&M
zegarek-wisiorek-retro
buty-River Island
bransolety-H&M
torebka-pschli targ

Domi:
tunika-xx
buty-Goertz13
militarna kurtka-H&M
naszyjnik -Stradivarius
torebka-SH