wtorek, 28 lipca 2009

miętowy zawrót głowy..


Ta marynarka ma już swoje lata,podobnie jak ja:)kupiłam ją bodajże w 2002 na początku mych studiów w Krakowie i przez długi czas leżała w niełasce w szafie mego rodzinnego domu,znosząc burze i napory a także mą dalszą emigrację na zachód Europy..do sedna>ubranko to jest niebanalne z racji swego kroju,czego niestety nie widać na foto,bo jest to bowiem zgrabny surducik,kolor mięta ze srebrną nitką ,reszta stroju to sukienusia skromniusia z Sh i torebka od babci plus me ukochane również lekko babciowe półbutki Kraze z Topshopu(niebywale wygodne)nieco przyciasne ,ale niestety ostatnie na wyprzedaży letniej 2009,więc coż..ale jak wszem i wobec wiadomo kobieta dla miłości;)jest w stanie znieść najgorsze katusze..so :)

  • marynarka z motylem-Vero Moda
  • buty-Topshop
  • torebka-Vintage
  • sukienka-Topshop-Sh
  • getry-who knows:P

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza