sobota, 4 lutego 2012

White sparrows










No i kolejny post ze smutna mina w roli glownej:)Dla wszystkich sceptykow,pragne napisac ,iz posiadam zeby i nawet czesto sie usmiecham:),jednak gdy chodzi o pozowanie do czegokolwiek, jakas posepna"cieniowa natura"ze mnie wychodzi..No nie wiem co by na to powiedzieli psychoanalitycy,nie wiem tez ,co by powiedzieli na prowadzenie narcystycznego bloga..uff lepiej nie wiedziec..he he.Tak czy owak,post jest zestwiony troche na slepo,bo koniecznie chcialam sie pochwalic tymi butami (zdjecie ze Swiat Bozego Narodzenia,kiedy nie bylo zimno)i jakos ciezko mi je bylo wkomponowac.Tak wiec,cizemnki sa z polskiego All-gro i kosztowaly 25zl,co biorac pod uwage ich nowiutki, stan idealny i to ze sa z Topshopu,uznaje za zdobycz nie lada.Reszta jak widac.Plaszcz jest moim faworytem tej zimy ,gdyz jest bardzo cieply i nawet calkiem ladny.
I na zakonczenie,kolejne spostrzezenie z cyklu "GERMANITY"tym razem lekko gloryfikujace te nacje..Otoz kobiety tu maja mniej a lepiej jakosciowo i etycznie..Czyli ludzie wiedza co to Fair Trade i Öko.Jak ktos juz czegos nie nosi to potrafi sie z tym pozagnac.My zas Polacy,ja tez:)jestesmy raczej zbieraczami i duzo znaczy dobrze:)bo zawsze kiedys moze sie przydac(sentymentalna natura).Ponadto mamy dostep do wspanialych second handow..Mysle ze najlepszy tu bylby zloty srodek..ale jak tu go odkryc.

Milego weekendu:)

plaszcz-NY
torba-H&M%
buty-Topshop via All..gro
bluzka-sh DE, Motel by Topshop
sweter-%Primark