niedziela, 24 października 2010

30-tka




Dziś dołączyłam do prześwietnego grona "szalonych 30tek":)jest to całkiem miłe,choć co poniektórzy pytali o me samopoczucie,jakbym co najmniej stała jedną nogą nad grobem..:)
Mój dzień był wyjątkowo miły,spokojny i pełen pozytywnych myśli na przyszłość..Byłam także, rano na największym Flohmarkcie w Dortmundzie,który odbywa się tu tylko 2 razy w roku,co za zbieg okoliczności:).Dalsze fotorelacja w następnym poście:)

Co do mego stroju,to na swym dojrzałym karku noszę:
*Płaszczyk Topshop z aksamitnymi wstawkami
*biało-różowa bluzeczka w stylu marynarskim w stylu vintage
*Różowe vintage butki
*boszka-zegar samolot vintage
*broszki nutki-na swetrze
*torba pikowna vintage i spódnica Bay

pozdarwiam i zapraszam do mego kramiku;)






czwartek, 14 października 2010

Svalla



Moja kolekcja ptasich dodatków powiększyła się ostatnio o te właśnie broszkę.Jest one we wszystkich możliwych kolorach,które kojarzą mi się z kawą szczególnie z dużą ilością mleka,w podobnych tonach utrzymana jest też sukienka,o interesującym kroju,którego tu niestety nie widać dokładnie.Główną bohaterką tego posta jest jednak nie beżowa jaskółka,a kraciasta kurtka z Topshopu,którą mam już jakiś czas i za każdym razem gdy ją z czymś zestawiałam wyglądała zbyt "strojnie"wręcz pretensjonalnie,dlatego też nie zagościła do tej pory na mym blogu..Ale myślę,że tym razem udało mi się zachować umiar i dobrze ją wkomponować.

Jak widać na zdjęciu jesień bywa piękna na niemieckiej ziemi,okraszona słońcem i różnymi kolorami..da się lubić.I mimo codziennego zmęczenia, znajduję przyjemność w spacerach przez szeleszczące liście i staram się nie myśleć o zimie;)

pozdarwiam serdecznie

kurtka z wieloma falbankami-Topshop
sukienka-topshop
jaskółka-vintage
brogue-topshop
torba-vintage

sobota, 9 października 2010

Alterose



Ostatnimi czasy nie mam na nic czasu,ani siły.Moje życie sprowadza się do pracy,dziecka i nauki-niestety,choć w moim wieku,nie mam na to wielkiej ochoty;)szczególnie jeśli jest to psychiatria po niemiecku:(ale cóż..nie ma lekko jak mawiają.Dość już o tym..Pozostawiam więc Symptomatik der Zwangsstörung i przechodzę do bardziej relaksujących tematów czyli tego co mam na swym zmęczonym grzbiecie.Nie jest to może powalający na kolana zestaw,ale wpływa pozytywnie na moje skołatane nerwy,szczególnie dzięki kolorom..oliwce i alterose(po naszemu brudny róż).Część rzeczy już prezentowałam,nowością jest bluzka z salu w H&M i sekretnik z różą,a także kolejny okaz z mej beretowej kolekcji.Jeszcze tylko jeden taki post i mam "3 kolory.." albo trylogię na miarę "Władcy pierścieni" lub Trylogii Sienkiewiczowskiej;p..

pozdrawiam was gorąco i miłego weekendu!


płaszcz z falbankami-Asos
tunika z koronką-H&M
buty-vintage
beret-nie pamiętam skąd jest
spódnica mini(mało widoczna)-sh
sekretnik-six