Moja kolekcja ptasich dodatków powiększyła się ostatnio o te właśnie broszkę.Jest one we wszystkich możliwych kolorach,które kojarzą mi się z kawą szczególnie z dużą ilością mleka,w podobnych tonach utrzymana jest też sukienka,o interesującym kroju,którego tu niestety nie widać dokładnie.Główną bohaterką tego posta jest jednak nie beżowa jaskółka,a kraciasta kurtka z Topshopu,którą mam już jakiś czas i za każdym razem gdy ją z czymś zestawiałam wyglądała zbyt "strojnie"wręcz pretensjonalnie,dlatego też nie zagościła do tej pory na mym blogu..Ale myślę,że tym razem udało mi się zachować umiar i dobrze ją wkomponować.
Jak widać na zdjęciu jesień bywa piękna na niemieckiej ziemi,okraszona słońcem i różnymi kolorami..da się lubić.I mimo codziennego zmęczenia, znajduję przyjemność w spacerach przez szeleszczące liście i staram się nie myśleć o zimie;)
pozdarwiam serdecznie
kurtka z wieloma falbankami-Topshop
sukienka-topshop
jaskółka-vintage
brogue-topshop
torba-vintage

Ostatnimi czasy nie mam na nic czasu,ani siły.Moje życie sprowadza się do pracy,dziecka i nauki-niestety,choć w moim wieku,nie mam na to wielkiej ochoty;)szczególnie jeśli jest to psychiatria po niemiecku:(ale cóż..nie ma lekko jak mawiają.Dość już o tym..Pozostawiam więc Symptomatik der Zwangsstörung i przechodzę do bardziej relaksujących tematów czyli tego co mam na swym zmęczonym grzbiecie.Nie jest to może powalający na kolana zestaw,ale wpływa pozytywnie na moje skołatane nerwy,szczególnie dzięki kolorom..oliwce i alterose(po naszemu brudny róż).Część rzeczy już prezentowałam,nowością jest bluzka z salu w H&M i sekretnik z różą,a także kolejny okaz z mej beretowej kolekcji.Jeszcze tylko jeden taki post i mam "3 kolory.." albo trylogię na miarę "Władcy pierścieni" lub Trylogii Sienkiewiczowskiej;p..
pozdrawiam was gorąco i miłego weekendu!
płaszcz z falbankami-Asos
tunika z koronką-H&M
buty-vintage
beret-nie pamiętam skąd jest
spódnica mini(mało widoczna)-sh
sekretnik-six